← Wróć do poradnika

Kompletne wyposażenie domu kupione w 1,5 dnia

Telefon w piątek, przylot w niedzielę

Árniego pamiętam bardzo dobrze, ponieważ od pierwszej rozmowy było jasne, że działa szybko i konkretnie. Zadzwonił do mnie w piątek i powiedział, że w niedzielę przylatuje do Polski, aby kupić materiały potrzebne do wykończenia i umeblowania domu przeznaczonego na sprzedaż.

Odpowiedziałem, że bardzo chętnie mu pomogę, ale następnego dnia biorę ślub. Nie miałem więc praktycznie żadnego czasu na standardowe przygotowanie wizyty, a dodatkowo zaskoczył mnie niezwykle krótki termin pomiędzy pierwszym kontaktem a przyjazdem klienta.

Ustaliliśmy jednak, że zaczniemy od najważniejszych potrzeb i będziemy porządkować kolejne decyzje w trakcie spotkań. W tym przypadku tempo nie było przeszkodą. Árni dobrze wiedział, jaki rezultat chce osiągnąć, i potrafił szybko podejmować decyzje.

Dom przygotowywany z myślą o sprzedaży

Árni nie urządzał domu wyłącznie dla siebie. Materiały i wyposażenie miały pomóc stworzyć atrakcyjną, kompletną nieruchomość, którą następnie zamierzał sprzedać.

Taki projekt wymaga zachowania równowagi. Z jednej strony każdy dodatkowy wydatek wpływa na opłacalność inwestycji. Z drugiej strony zbyt duże oszczędności na widocznych albo intensywnie użytkowanych elementach mogą zmniejszyć wartość domu i zainteresowanie kupujących.

Moją rolą było pomagać mu rozróżniać produkty, na których można racjonalnie ograniczyć koszt, od tych, przy których jakość i funkcjonalność mają większe znaczenie dla przyszłego użytkownika.

Zakupy w tempie typowym dla przedsiębiorcy

Árni podejmował decyzje szybko, ale nie przypadkowo. Pytał o najważniejsze różnice, porównywał cenę z praktycznym zastosowaniem i przechodził do kolejnego punktu listy.

W ciągu zaledwie półtora dnia kupiliśmy praktycznie kompletne materiały do wykończenia i umeblowania domu. Zamówienie obejmowało między innymi drewno, sklejkę, wyposażenie łazienek oraz kuchnię.

Przy tak krótkiej wizycie kluczowe było ograniczenie liczby niepotrzebnych przejazdów i skupienie się na miejscach, w których klient mógł szybko otrzymać konkretną ofertę, porównać rozwiązania i podjąć decyzję.

Nie zawsze warto wybierać najtańszy wariant

Podczas zakupów rozmawialiśmy również o rozwiązaniach, które wcześniej dobrze sprawdzały się u naszych klientów z Islandii. Jednym z przykładów była płyta indukcyjna z wbudowanym okapem, pozwalająca zachować otwartą i uporządkowaną przestrzeń kuchni.

Nie chodziło o wybieranie najdroższych produktów. Chodziło o to, aby pieniądze wydawać tam, gdzie funkcjonalność, wygląd albo trwałość mogły realnie podnieść atrakcyjność całego domu.

W innych kategoriach najważniejsza była natomiast prosta kalkulacja: znaleźć produkt spełniający wymagania inwestycji, ale bez kosztów, które nie zwiększały wartości nieruchomości.

140 000 zł wydane i 140 000 zł oszczędności

Podczas podsumowania wizyty znaliśmy już kwoty zamówień i mogliśmy porównać je z cenami, których Árni spodziewał się na Islandii.

Klient podsumował rezultat bardzo prostym zdaniem:

Wydałem tutaj 140 000 zł i zaoszczędziłem 140 000 zł.

Skala różnicy była wyjątkowa

Dla mnie również było to zaskakujące podsumowanie. W tamtym okresie, jeszcze przed gwałtownymi wzrostami cen związanymi z pandemią, niektóre różnice pomiędzy Polską a Islandią były ogromne.

Przykładowo płyty gipsowo-kartonowe kosztowały w Polsce około sześciu razy mniej niż ich odpowiedniki dostępne wtedy na Islandii.

Nie każda kategoria dawała oczywiście taką samą oszczędność. Łączny rezultat całej listy zakupów pokazał jednak, jak duże znaczenie może mieć dobre przygotowanie, sprawne decyzje i zakup wielu elementów podczas jednej wizyty.

Dom sprzedał się w ciągu dwóch dni

Po powrocie na Islandię Árni dokończył prace i przygotował nieruchomość do sprzedaży. Dom znalazł kupca w ciągu dwóch dni od opublikowania ogłoszenia.

Według podsumowania klienta zakupy w Polsce pozwoliły zwiększyć wynik tej inwestycji o około 140 000 zł. Była to kwota odpowiadająca oszczędności osiągniętej na materiałach i wyposażeniu w porównaniu z zakupem podobnych produktów na Islandii.

Dla mnie najciekawsze było to, że od pierwszego telefonu do skompletowania wyposażenia minęło bardzo niewiele czasu. Historia Arniego pokazuje, że nawet bardzo szybki projekt może zakończyć się dobrym wynikiem, jeśli klient potrafi podejmować decyzje, a po polskiej stronie ma osobę, która zna rynek i pomaga od razu przejść do właściwych rozwiązań.

Wniosek z tej historii

Nie każdy klient potrzebuje wielu dni na porównywanie każdej możliwości. Czasami największą wartością jest dobrze ustawiony plan, dostęp do odpowiednich dostawców i konkretne odpowiedzi umożliwiające szybkie działanie.

Árni przyjechał do Polski z jasnym celem biznesowym. W ciągu półtora dnia skompletował materiały i wyposażenie domu, ograniczył koszty inwestycji, a następnie szybko sprzedał gotową nieruchomość.

W The Fixer dopasowujemy sposób pracy do klienta. Nie spowalniamy osoby, która jest gotowa podejmować decyzje, ale jednocześnie dbamy o to, aby tempo nie oznaczało pomijania rzeczy, które mogą mieć znaczenie dla końcowego rezultatu.

Napisz, co chcesz kupić, jaki jest Twój przybliżony budżet i gdzie towar ma zostać dostarczony. Zarekomendujemy najlepszy kolejny krok.

Sprawdź swój projekt